Poradnik

Jak wybrać firmę remontowo-budowlaną?
7 pytań do fachowca
Poniżej przedstawiamy kilka porad, jak bezpiecznie wybrać fachowca i przeprowadzić remont. Analiza odpowiedzi na zadane pytania pozwoli Ci ocenić wstępnie rzetelność wykonawcy robót remontowo-budowlanych.

1.Czy ma zarejestrowaną firmę?

Jeśli tak, to zapewne posiada NIP i REGON, powinien dysponować pieczątką i wyrażać gotowość do wystawienia faktury VAT. Jeżeli nie, prawdopodobnie nie prowadzi firmy, a po zakończeniu prac nie będziesz miał szansy kontaktu z takim fachowcem.
2. Czy udziala pisemnej gwarancji i na jak długo?
Minimalny okres, który powinien Cię interesować to 2 lata – taki okres wynika chociażby z rękojmi. Firmy oferujące dłuższą gwarancję prawdopodobnie znają jakość swoich prac i nie boją się wydłużania terminów gwarancyjnych.
3.Czy firma jest zarejestrowana?
Nie zadając tego pytania narażasz się na kontakt i współpracę z amatorem i jeśli robisz to świadomie, bo znasz fachowca, który wykona Twój remont, to wszystko jest w porządku, ale jeśli jest to osoba zupełnie obca, sporo ryzykujesz.
4. Czy firma posiada stronę internetową?
Nie wymagaj cudów, ale prosta strona z krótkim opisem działalności firmy, to już w zasadzie standard. Zwróć uwagę na nazwę strony i e-mail, pewnie wolałbyś unikać kontaktu z użytkownikami podejrzanych adresów lub dziwnie brzmiących stron internetowych.
5. Czy firma ma swój cennik?
Jeśli nie ma, dowiedz się na jakiej podstawie ustala ceny.
6. Jakie roboty firma wykonała do tej pory?
Jeśli firma działa od kilku lat, usłyszysz o przynajmniej kilku zrealizowanych pracach, a być może zobaczysz również referencje.
7. Czy firma jest przygotowana do podpisania umowy?
Dla kogoś, kto działa legalnie i nie martwi się o jakość wykonanych przez siebie prac, podpisanie umowy powinno być czymś oczywistym. Firmy traktujące poważnie swoją pracę zwykle posiadają własny formularz umowy o wykonanie robót remontowo-budowlanych.

Czy to zagwarantuje Ci, że będziesz miał rzetelnie wykonany remont? Pewnie nie, ale na 100% zwiększy to Twoje szanse na w miarę bezbolesne przeżycie tych paru dni lub tygodni.
Pamiętaj, że nie tylko Ty się denerwujesz podczas remontu, a ludzie, którzy wykonują u Ciebie pracę są ludźmi podobnymi do Ciebie. Wywiązuj się z umów tak samo, jak oczekujesz tego od firmy remontowo-budowlanej. Współpraca oparta na wzajemnym szacunku na pewno da dobre rezultaty.

 

 

Trick #1– jak nie uświnić wszystkich pojemników?

To nieprawda, że nie możesz użyć ulubionej miski do prania swojej kobiety (brzmi dziwnie, ale chyba wiesz o co chodzi?) albo wiaderka do robienia babek z piasku, należącego to Twojego syna. Jedna kuweta do różnych kolorów farb? Pewnie! Jeśli nie masz specjalnych pojemników do gruntu, zaprawy czy kleju nic się nie martw. Wystarczy Ci reklamówka! Tylko pamiętaj, żeby sprawdzić, czy nie ma w niej dziur. Dobierz odpowiedni rozmiar do pojemnika i gotowe. Możesz również użyć folii malarskiej, którą sobie wygodnie dostosujesz do wielkości wiadra czy kuwety. Koniec z uciążliwym myciem każdego pojemnika. Czy tego właśnie najbardziej nie lubisz w malowaniu ścian?
Trick #2 – jak nie uszkodzić sobie palucha podczas wbijania gwoździ?

Wystarczy Ci grzebień. Dziwne? No to pomyśl, że możesz jednocześnie usztywnić gwóźdź i trzymać go w odpowiednim miejscu, ale bez bezpośredniego dotykania go palcami. To naprawdę działa i przebija (sic!) pęsetę czy inne szczypce. Może Ci pójść zdecydowanie lepiej niż temu mistrzowi:

Trick #3 – jak nie ubabrać wszystkiego podczas malowania sprayem?

Remontowanie to także czas na odświeżenie wyglądu różnych przedmiotów. No tak, sam byś pewnie na to nie wpadł, ale żona… Zupełnie nie wiesz, jak pomalować wieszak, ramkę do zdjęć czy inny tzw. dodatek do wnętrz? Weź duży karton, postaw w nim przedmiot i swobodnie pokryj sprayem. To dobry sposób na wyżycie się – coś jak symulacja graffiti.
Trick #4 – gdzie trzymać brudne pędzle i inne akcesoria?

Podczas malowania powinieneś stać się w zasadzie ośmiornicą. Paręnaście rąk więcej załatwiłoby sprawę, ale jeśli potrzebujesz bardziej realistycznych rozwiązań, to zejdź do piwnicy lub przejdź się do sklepu. Kartonik po zgrzewce od napojów pozwoli Ci wygodnie odłożyć wałki, pędzle, puszki, taśmy czy inne barachło, które zazwyczaj brudzi wszystko dookoła i dziwnym trafem znajduje się dokładnie tam, gdzie nas nie ma.
Trick #5 – jak wiercić bez zasypywania wszystkiego tynkiem?

Wiercenie otworów kojarzy Ci się tylko z pretensjami, że „wszystko, Marian, leci na szafkę!”? Nie musisz się kłopotać z odsuwaniem gratów czy późniejszym zmiataniem, wycieraniem, chuchaniem i dmuchaniem. Jak poznasz ten trick, będziesz pluł sobie w brodę, że nigdy na to nie wpadłeś! Pod miejscem na otwór przyklej… sticky note! Czyli małą karteczkę samoprzylepną, która służy nam zazwyczaj do tego, żebyśmy nie zapominali pracować jeszcze więcej. Tutaj naprawdę Ci się przyda! Możesz oczywiście użyć jakiejkolwiek innej kartki na kleju czy taśmie – zagniesz ją do góry, a ona zbierze paprochy, podczas gdy Ty będziesz sobie wygodnie wiercił w ścianie.
Trick #6 – szafki pomalowane, ale uchwyty nie!

Ta sztuczka przyda Ci się nie tylko do odświeżania frontów, ale i ogólnego malowania rozmaitych powierzchni. Wiadomo, że pędzel i farba lubią najbardziej wszystko to, co wystaje. Możesz naprawdę łatwo uniknąć późniejszego zdrapywania powłoki, męczenia się z rozpuszczalnikami czy marnowania czasu na malowanie pod mikroskopem. Wystarczy Ci folia aluminiowa lub plastikowa i gumka recepturka lub taśma malarska. Owiń gałkę, klamkę, rurę czy inny element, podklej taśmą lub załóż gumkę i gotowe. Potem wystarczy już tylko to zdjąć.
Trick #7 – jak wygodnie pociąć folię malarską?

Znasz to uczucie? Rozkładasz folię, przyklejasz do listwy, z dumy już pęczniejesz, w myślach kończysz malowanie, a tu nagle zostajesz z wielkim przezroczystym płaszczem, który powinien ładnie przenieść się na drugą stronę pokoju? Nożyczki Ci nie pomogą, a jeśli nie masz noża łamanego, to zrobisz to wygodnie pożyczając sobie jedno narzędzie z kuchni:
Wiesz już które? Oczywiście, że nóż do sera!
Trick #8 – jak uniknąć konieczności wymiany fug?

Łazienka ma być jak nowa! To Twoje zadanie? O ile możesz ją całkowicie wymienić, o tyle jest to zbyt kosztowne, pracochłonne i… powiedzmy sobie szczerze – trudne. Jeśli jednak chcesz ją odnowić, to jedną z czynności, które pozwolą ją widocznie odświeżyć jest odszorowanie fug. Na szczęście nie musisz tego robić! Wystarczy, że przetrzesz je roztworem z wody, sody oczyszczonej i płatków mydlanych.

Trick #9 – jak zrobić coś, o czym nie masz pojęcia?

Przeczytaj resztę Internetu! Ale tak na serio – Youtube przyjdzie Ci z pomocą. Wielu profesjonalistów pokazuje w sieci, jak krok po kroku wymienić panele, uszczelnić zlew czy zamontować blat w kuchni. Masz szansę naprawdę wiele nauczyć się od innych ludzi. Wyszukaj więc odpowiednią frazę, włącz odpowiedni film instruktażowy i do dzieła! Poniżej możesz zobaczyć niezły tutorial, jak remontować, gdy ma się długie włosy!

Trick #10 – poprosić o pomoc

Nic nie jest takim lajfakiem, jak dodatkowa para rąk do pracy. Dlatego nie bój się poprosić wujka, brata, żony czy syna. Albo tego sąsiada, co jest podobno fachowcem. Jak wiadomo, remont to może być też niezła zabawa, szczególnie w czasie fajrantu.